Art. 30a KN
Piątek, 2022-12-02, 21:24
Witaj Gość | RSS
 
Główna RejestracjaWejdź
Menu witryny
Nasza sonda
Oceń przydatność aplikacji
Suma odpowiedzi: 204
Statystyki

Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0
Główna » 2019 » Styczeń » 8 » „Nie daj Boże” policzyć dobrze, bo będzie źle - proszę policzyć „źle”, ale zgodnie z „prawem”, to będzie „dobrze”
22:44
„Nie daj Boże” policzyć dobrze, bo będzie źle - proszę policzyć „źle”, ale zgodnie z „prawem”, to będzie „dobrze”

Mówiono mi parę razy i pisano do mnie razy kilka – aby pewnych kwestii nie opisywać; podobno „szkoda amunicji”… Jednak zalecane tu narzędzia są już używane w tak wielu podmiotach, że zaczynam mieć już problemy ze spaniem, będąc świadomym, że Zobowiązani do dokonania analizy paru rzeczy to nie są tu chyba w większości świadomi.

Oto jeden z „poważniejszych problemów”. Zmienione (w porównaniu do lat minionych) okresy obowiązywania kwot bazowych w roku 2018 przyczyniają się to tego, że problem konieczności stosowania zaokrągleń staje się jeszcze bardziej „dokuczliwy” w porównaniu do lat ubiegłych.

W rozporządzeniu (Dz. U. 2010.6.35) w sprawie sposobu opracowywania sprawozdania z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego w szkołach prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego (dalej: rozporządzenie do art. 30a) w części zatytułowanej „Objaśnienia” (w załączniku zawierającym wzorzec formularza sprawozdania) stanowi się: „Wszystkie dane oraz wyniki obliczeń powinny być wpisane z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. Obliczenia powinny zostać wykonane na danych z taką samą dokładnością.”. Co do zasady cytowany zapis dotyczy formularza. Ale jeżeli nie zastosuje się go do pełni kolejnych etapów obliczeniowych, to z perspektywy czynności kontrolnych nie da się osiągnąć stanu stwierdzenia zgodności wyliczeń cząstkowych z efektem końcowym.

Niech na przykład w grupie nauczycieli dyplomowanych będzie dwóch nauczycieli (rys. poniżej; nauczyciele ND01 i ND02); jeden z nich (etat 18/18) zarabia tyle, że wydatek poniesiony na jego wynagrodzenie jest w każdym miesiącu równy średniemu wynagrodzeniu, a drugi nauczyciel dyplomowany jest w stanie zatrudnienia od stycznia do sierpnia (etat także 18/18). Niech na przykład w każdym miesiącu bycia w stanie zatrudnienia wydatek poniesiony na wynagrodzenie tego drugiego nauczyciela będzie równy także średniemu wynagrodzeniu (…czyli dla prostoty wyliczeń tu dla nauczyciela ND02 odpowiednio: I - 5065,37, II - 5065,37, III - 5065,37, IV - 5336,37, V - 5336,37, VI - 5336,37, VII - 5336,37, VIII - 5336,37); co daje w sumie 41877,96 zł sumy wydatków poniesionych na wynagrodzenie nauczyciela ND01 + 63223,44 zł na nauczyciela ND02; razem 105 314,85 zł. Czyli w tym przykładzie każdy z tych nauczycieli zarabia tyle, że wydatek poniesiony na ich wynagrodzenia jest „co do grosza” równy średniemu wynagrodzeniu.

Średnioroczna liczba etatów ustalana dla okresów obowiązywania poszczególnych kwot bazowych jest tu odpowiednio równa: od 1 stycznia do 31 marca – 2,00, od 1 kwietnia do 31 grudnia – 1+5/9=1+0,55555(5) – tu jednak należy zastosować konieczność zaokrąglenia do dwóch miejsc po przecinku, czyli =1,56.

I teraz „wynalazek MEN”...: czyli konieczna tu do policzenia w sprawozdaniu suma iloczynów średniorocznej liczby etatów i średnich wynagrodzeń, o których mowa w art. 30 ust. 3 Karty Nauczyciela, ustalonych dla okresów obowiązywania poszczególnych kwot bazowych =5065,37*2*3+5336,37*1,56*9=105314,8548, czyli =105314,85.

A teraz jeszcze „ciekawszy wynalazek” (rys. poniżej)!

Czyli „kwota różnicy” =105 314,85-105314,85=-213,45 (!)

Problem jest tu w tym oto, że skoro każdy z tych nauczycieli zarabia tyle, że wydatek poniesiony na ich wynagrodzenia jest „co do grosza” równy średniemu wynagrodzeniu, to faktyczna różnica wynosi 0,00 zł i oczywiście gdyby wyłączyć konieczność zaokrąglania do dwóch miejsc po przecinku, to tyle właśnie wyjdzie z obliczeń… - na przykład przy siedmiu miejscach po przecinku…

W zalecanym narzędziu dokonywania analizy można policzyć „w zgodności z prawami algebry” i wypłacić w tym przypadku nauczycielom 0,00 zł jednorazowego dodatku uzupełniającego, ale wówczas w sprawozdaniu i tak zaistnieje konieczność wykazania różnicy 213,45 zł.

To było tylko dwóch nauczycieli. Narzędzie ujawnia duże prawdopodobieństwo czasami dość dużych „różnic w tych różnicach” przy dużej liczbie nauczycieli w roku 2018 (choć z reguły występuje tu jednocześnie kompensacja „zjawisk” zwiększających i zmniejszających te „różnice w różnicach”). Dysponuję już „pewnym” przeglądem dokonanych analiz za rok 2018 – średnio to wygląda to mniej więcej tak, że na przykład w sytuacji, w której jest 10 nauczycieli stażystów, 20 nauczycieli kontraktowych, 30 nauczycieli mianowanych i 150 nauczycieli dyplomowanych „różnice w różnicach” wynoszą przeciętnie odpowiednio +/-: od -300,00 do +300,00 zł,  od -300,00 do +400,00 zł, od -300,00 do +500,00 zł, od -6 000,00 do 20 000,00 zł – proszę zwrócić uwagę: przy 150 nauczycieli dyplomowanych…

Łatwo to sprawdzić w swoim analizatorze – wystarczy zmienić zaokrąglanie do 7 miejsc po przecinku (tylko wtedy liczy się „dobrze”)…

Co z tym zrobić?

„Nie daj Boże” policzyć dobrze, bo będzie źle. Proszę policzyć „źle”, ale zgodnie z „prawem”, to będzie „dobrze” – czyli zalecane narzędzia liczą dobrze…

Zaistniała tu pewna „obawa” (i to wcale nie po mojej stronie), że jeżeli rzecz zostanie w pełni uświadomiona, to może to spowodować daleko idące konsekwencje… (chyba przesadzam; wiary w to nie daję, ale sen mi z powiek to strąca…). Nie sądzę, że świadomość tych kwestii jest tu jakimś zagrożeniem, że wszystko może się nagle stać jeszcze mniej komunikatywne i zrozumiałe i nastąpi nowy okres powszechnego zamieszania… – raczej nic z tych rzeczy. Wiem, że w szczególności uprawnieni do kontrolowania są w pełni świadomi komplikacji, uznaniowości i braku precyzji wpisanych w art. 30a ustawy Karta Nauczyciela a zwłaszcza w przepisy wykonawcze i obecnie cechuje ich zwykła ostrożność, zrozumienie i godna tu szacunku tolerancja.

Mogą jednak pojawić się, w obecnym powszechnym zamieszaniu i szukaniu winnych, uzasadnione wielce wątpliwości po różnych stronach względem tego, co liczono i jak przez minione lata. Obok opisanego wyżej problemu występowały i występują w tej analizie różne inne „ciekawe wynalazki”.

Inspiracją do napisania tego tekstu są byłe i obecne działania MEN i „bardzo mało myślących” różnych „Powtarzaczy” MENowskich tekstów. Deprecjacja zawodu i pracy nauczycieli osiągnęła stan krytyczny, choć - co mnie trochę zadziwia - nie dla nauczycieli, ale dla mnie jako obserwatora tej sfery. Mechanizm analizy wydatków na wynagrodzenia nauczycieli – choć kaleki – jest jednym z nielicznych działań naprawczych w ramach obowiązującego prawa oświatowego. MEN zapowiadał już wielokrotnie, że tematyka jednorazowego dodatku uzupełniającego powróci podczas prac "zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty" (nie chcę tej nazwy pisać od dużych liter)  lub że jest przedmiotem prac tego gremium – efekty tych prac nigdy nie były powszechnie udostępnione (Dlaczego? Temat jest za trudny i to nie tylko w warstwie algebraicznej…?). Idea dla każdej ze stron konfliktu wokół art. 30a jest mniej więc taka: „zmniejszmy kłopotliwość i trudność stosowania złożonych, wielostopniowych regulacji zasad wynagradzania nauczycieli poprzez zlikwidowanie kłopotliwego i trudnego art. 30a, który jest produktem złożonych, wielostopniowych regulacji zasad wynagradzania nauczycieli, to wtedy zmniejszy się kłopotliwość i trudność stosowania złożonych, wielostopniowych regulacji zasad wynagradzania nauczycieli”. To była i pozostaje złożona i kłopotliwa zapowiedź komplikowania tego, co już i tak jest wystarczająco skomplikowane. Likwidacja art. 30a bez likwidacji Karty Nauczyciela jeszcze bardziej przyczyni się do zdeprecjonowania tego zawodu – to nie jest w interesie społecznym. Alternatywą, niestety, jest dalej idące komplikowanie… tu na przykład art. 30a w warstwie wykonawczej – arkusz sprawozdania, na przykład, jest źle zrobiony i nie nadaje się na lata kolejne, a celem zmiany rozporządzenia do art. 30a było właśnie między innymi dostosowanie go także w szczególności do warunków obliczeniowych roku 2019…

Jestem w pełni świadom wskazywanych konsekwencji; sygnalizowałem te problemy w minionych latach. Obserwuję, w jakim kierunku zmierzają pewne prace po stronie MEN. Jakiś niepokój rośnie. Sądzę, że skoro w minionych kilku latach wypracowano swoisty stan równowagi pomiędzy zobowiązanymi do dokonania analiz a kontrolującymi w odniesieniu do tego tu wyjątkowo kiepskiego stanu prawnego (w szczególności w zakresie wykonawczym) – co więcej mam wrażenie, że zdecydowana większość tak zobowiązanych jak i kontrolujących całkowicie zdaje sobie z tego sprawę – to „po co to ruszać” przed likwidacją KN? Art. 30a - rzecz kaleka zupełnie, ale przynajmniej trochę „ulecza” jeszcze większe „kalectwo”, jakim jest bieżący stan prawa oświatowego…

Zdaję sobie sprawę z tego, że czytanie tego wszystkiego tak naprawdę to dla mało kogo będzie interesujące (po co komu to czytać i wiedzieć?) i dlatego MEN uczyni, co uczynić zamierza! Ta taktyka sprawdza się od bardzo wielu lat (prawo oświatowe to chyba nawet nauczycieli mało interesuje?) i nie jest zależna od tego, kto rządzi. Po co o tym wszystkim piszę? – Kiedy już się przekroczy (niepostrzeżenie) pewną granicę pojmowania i w konsekwencji zaangażowania, to działa pewna siła, której ni jak wytłumaczyć się nie da komukolwiek, kto do owej granicy jeszcze nie dotarł – i już! Ja uważam, że "likwidacji" wymaga Karta Nauczyciela, która na przykład mnie (a zawsze chciałem być nauczycielem) wyklucza z chęci uprawiania tego zawodu (a obok paru innych, mam także uprawnienia pedagogiczne - a jako już wykluczony, to chyba miałem), ale gdybym nauczycielem się stał, to i tak bym się znalazł w gronie „wykluczonych inaczej”, bo oto jakiś „pajac” będzie twierdził, że otrzymuję „czternastkę” i z powodu tylko takiego twierdzenia „wszyscy” (nawet „moja” pani minister) chcą mnie jej pozbawić, a jak już mnie jej pozbawią to dadzą mi z tego, czego mnie pozbawili - no dadzą mi „podwyżkę”.

W swej istocie… - lepiej może tego wszystkiego nie pojmować i nie chcieć być nauczycielem?


Krzysztof Sługocki, 08.01.2019

Wyświetleń: 372 | Dodał: art30a | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Styczeń 2019  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Archiwum wpisów
Chmura tagów
analiza wydatków na wynagrodzenia n o co chodzi w art. 30a podstawowe pojęcia jdu wstęp do jdu wzorzec formularza sprawozdania wersja demonstracyjna narzędzia do jdu narzędzia analizy wydatków na wynag terminy szkoleń Analiza2014 kalkulator Euklidesa AWN2014 KN analiza wydatków na wynagrodzenia n analiza wydatków na wynagrodzenia n analiza wydatków na wynagrodzenia arkusz sprawozdania analiza2014.exe analiza2014.zip narzędzia analizy wydatków na wynag osobista stawka wynagrodzenia zasad analiza wydatków na wynagrodzenia n JDU2014 nowe narzędzia analizy stare narzędzia analizy eGocki.pl KrzysztofSlugocki@gmail.com arkusze analizy narzędzia narzędzia analizy nowy sio system informacji oświatowej Analiza 2015 jdu2015 art30aKN eGocki jednorazowe dodatki uzupełniające konferencje newsletter szkolenia szkolenie program szkolenia nowe sio Sio Analiza2015 wzór formularza sprawozdania awn narzędzia analizy wydatków na wynag analizator zaokrąglanie Analiza2016 analiza 2016 podsumowanie ogólnopolskich debat o analiza wydatków na wynagrodzenia n art. 236 sprawozdanie jdu Analiza2017 wydatki poniesione na wynagrodzenia wydatki 1000 zł na start aplikacja program analiza wydatków analiza art. 30a formularz sprawozdania Sługocki osobista stawka wynagrodzenia zasad karta nauczyciela jednorazowy dodatek uzupełniający analiza 2020 2020 Krzysztof Sługocki analiza wydatków poniesionych na wy Aplikacja 2020 webinar
Copyright Krzysztof Sługocki © 2022
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz